my road to valhalla…

foggy-forest-road-wallpaper

źródło: http://www.youwall.com/

Cześć Piter, oddzwaniam. Co tam słychować? 

Cześć. Miałem sen. Śniło mi się, że biegaliśmy maraton. Grycko był czwarty, ty byłeś piąty, ja chyba siódmy czy ósmy. Nawet jeszcze do Sylwka nie dzwoniłem, żeby mu o tym powiedzieć, tylko od razu do ciebie, bo wiem, jak kochasz maraton… 

Taką rozmowę miałem niedawno z moim przyjacielem, Piotrkiem Netterem. Piter chyba nie był świadomy tego, co mówi, ale ja to dość jasno odczytałem. Odczytałem to jako znak, chociaż Piotr wcale tak o tym nie myślał, jak ja… 

Moje życie to jeden wielki zbieg okoliczności, setki jak nie miliony różnych znaków, symboli, przypadków? Uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny i coś, ktoś, gdzieś tym całym ziemskim bałaganem steruje i bawi się… Może to dość dziwne i absurdalne, ale tak to czuje. Wiele rzeczy składa się z klocuszków, które zebrane do kupy tworzą coś większego, bardziej złożonego i skomplikowanego. Jakby jakiś klocuszek nie pasował to by wszystko się rozbiło psu o du.. znaczy się o budę i tak jest. Tak, jak z treningiem. Mógłbym podawać miliony przypadków… miliony znaków, znaczków kiedy idąc w prawo nagle z niewiadomego powodu skręciłem w lewo i … jestem teraz tam gdzie jestem a nie gdzieś indziej, gdzie pierwotnie mogłem być. Dlaczego tam skręciłem, chociaż planowałem iść zupełnie w drugą stronę…? Życie jest jak pudełko czekoladek, ale czy mamy na nie wpływ… pewnie tak. Jakiś… Po części… W jakimś sensie tak, ale czy do końca? Czy tak się nam tylko może wydaje, że mamy na nie wpływ i wszystko jest (niby) niezależne od nas? Może tak a może nie… 

Niby banalna rozmowa telefoniczna, ale nie do końca… to jak wróżenie z wosku. Każdy widzi co chce może ktoś powiedzieć i interpretować to na setkę sposobów… Cóż. Mój sposób interpretacji jest jednoznaczny. Taki a nie inny. Tak miało być, tak było, tak jest i tak będzie… 

There is a road and it leads to Valhalla
Where only the chosen are allowed
There is a boy, with a dream of Valhalla
A place in the land of the Gods
But in the heart, where the fire burns forever
Where life goes on, for those who fell in battle
The Gods are waiting, the moment he falls in a fight
And he will rise when the sun goes down…

To jest moja droga do Valhalli… i tym oto sposobem historia kołem się toczy.

prev
next