Rehabilituję się i jest git

Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem w najlepszych rękach i nie ma tu słodkiego podlizywania się czy słodzenia. Szybka a nawet błyskawiczna rehabilitacja w Centrum Zdrowia i Urody w Redzie, z którym współpracuję dobre 10 lat przynosi efekty.
Podczas takich akcji, jak zerwanie, naderwanie czy inna przypadłość liczy się czas i błyskawiczna reakcja. Jak miałbym czekać aż zajmie się mną NFZ to mógłbym tego nie doczekać… z prywatnym ubezpieczycielem też nie jest do końca tak szybko, więc cieszę się, że mogę liczyć na Panią Mariannę i Maćka.

Po diagnozie i wynikach USG od razu zaczęliśmy działać, tego samego dnia. Zabiegi Sirio, laser wysokoenergetyczny, masaż ciśnieniowy i magnetorerapia a do tego terapia manualna i tak codziennie oprócz weekendów. Po kilku dniach zacząłem chodzić normalnie bez problemów i mogłem nawet sam prowadzić samochód bez żadnego bólu. Teraz nawet mogę schodzić i wchodzić po schodach i nic (odpukać) mnie nie boli, czyli teoretycznie jest GIT.

Z tematów zastępczych zaraz odpalam MTB i zaczynam powoli wracać do formy. Jeżeli wszystko uda się i będę w stanie normalnie funkcjonować czyli biegać, to 3 – 5 maja planuję marszobieg (siara, jak nic…) w lesie w Pucharze Bałtyku na orientację. Pierwotnie miałem się tam ścigać, podobnie jak w Grand Prix Gdyni w Biegach Górskich czy w Run Toruń, ale cóż… życie inaczej napisało scenariusz i tak, jak mówi mój przyjaciel Tytanowy Sylwester – tak miało być. Kropka.

Tak więc walka trwa nieustannie i nie ma co się załamywać czy martwić na zapas. Co ma być to będzie i trzeba wszystko brać na chłodno, szczególnie że na pewne rzeczy nie mamy wpływu.

Nie pytaj próżno, bo nikt się nie dowie.
Jaki nam koniec gotują bogowie,
I babilońskich nie pytaj wróżbiarzy.
Lepiej tak przyjąć wszystko, jak się zdarzy.
A czy z rozkazu Jowisza ta zima,
Co teraz wichrem wełny morskie wzdyma,
Będzie ostatnia, czy też nam przysporzy
Lat jeszcze kilka tajny wyrok boży,
Nie troszcz się o to i … klaruj swe wina.
Mknie rok za rokiem, jak jedna godzina.
Wiec łap dzień każdy, a nie wierz ni trochę
W złudnej przyszłości obietnice płoche.
~Horacy

prev
next