hornsund
Podróże
To nie był sen…
W końcu w domu. Wylądowałem i jak zawsze z niecierpliwością wyczekiwałem otworzenia przez obsługę samolotu drzwi i zaciągnięcia się mroźnym, arktycznym powietrzem. Czekałem na to, jak dzieciak na wymarzoną zabawkę, która czeka pod choinką i jedynym warunkiem jej otrzymania jest odśpiewanie kolędy. Turyści wiercili się, jakby mieli owsiki, wyglądali przez [...]
read more
  • Sponsorzy
  • Wyszukaj
  • Najnowsze wpisy
  • Archiwum