…biurowo, zdrowo, na sportowo

źródło: https://www.facebook.com/GeobanSAPoland/

Kilka dni temu miałem przyjemność prowadzić “krótkie” szkolenie dla pracowników jednej z dużych spółek, można śmiało powiedzieć, że dla pracowników biurowych. Była to generalnie przyspieszona kompilacja szkolenia motywacyjnego z prozdrowotnym, gdyż występował tu zarówno czynnik motywacyjny jak i ten drugi, który stanowił sedno szkolenia. Pracownicy spędzają osiem godzin, oczywiście z przerwami, na pracy przed komputerem, gdzie wykonują różne zadania… Nie to jednak jest najważniejsze…

Szkolenie a raczej krótka prezentacja składała się z zabawy z krzesłem, oczywiście biurowym, prezentacji najprostszych ćwiczeń oraz dotarciu krótkim, ale treściwym przekazem do uczestników. Do sedna… 

Siedzenie przed biurkiem przez tyle godzin nie jest zbyt fajne i przyjemne. Widać to dokładnie monitorując ruchy naszego siedziska po krześle oraz ciągłą wędrówkę dłoni po klawiszach czy gonitwę za myszką po blacie… oczywiście z przerwami na kawusię czy kanapkę. Nie miałem zamiaru bawić się w BHPowca i tłumaczył ile cm trzeba siedzieć od monitora, czy pod jakim kątem należy uginać ramię, ale w prosty i jak wyżej wspomniałem treściwy sposób przekazać to, co może nam się stać… nie dziś, nie jutro, ale za kilka miesięcy czy lat, kiedy będziemy “pielęgnowali” złe nawyki ruchowe… Tak. Złe nawyki ruchowe… bo przecież każdy lubi wyciągnąć się na krześle trzymając mysz gdzieś tam, gdzie popadnie a drugą ręką drapać się po brodzie… i tak 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu… bla bla bla… no właśnie. 

Primo – prawidłowa postawa, mysz na środku, ale… dlaczego ? Jak zaczynałem pracę przed biurkiem a spędzam przed biurkiem 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu do tego doliczając pracę przy kompie w domu… siadałem jak pan, tak żeby było mi wygodniej i jedną stronę ciała inaczej obciążałem niż drugą. Zawsze przekrzywiałem się minimalnie w prawo i taki stan rzeczy mnożony przez ilość godzin, dni w tygodniu… szczególnie odczuwałem  podczas treningu, kiedy zaczynało pobolewać mnie kolano… Oczywiście nie łączyłem jednego z drugim i skupiałem się tylko na kolanie. Bolało to smarowałem i mroziłem… a bolało dalej. Co się stało ? Ano nic prostszego, jak pospinało się pasmo biodrowo piszczelowe i czwórka. Trzeba było oddać się w łapy fizjo, który naprawił co było do naprawy i zasugerował dwie rzeczy. Pierwsza to oczywiście prawidłowa postawa ciała a druga to ćwiczenia biurowe… Taki prosty zestaw ćwiczeń biurowych demonstrowałem i co ciekawe kiedy zaczynałem opowiadać “historie z życia wzięte” czyli zahaczałem o pola związane z kontuzjami, bólem kolan, dyskomfortem to… w oczach i na twarzach słuchaczy widać było krótką zadumę, skupienie i koncentrację a może analizę, jak krzywe siedzenie może przekładać się na przykład na ból kolan… a może. 

Secundo – ćwiczenia… gimnastyka i nie mam tu na myśli realizacji czterystu przysiadów, czy dwustu pompek i podskoków, ale takie ćwiczenia, które nie są męczące i nie trzeba do ich realizacji wstawać zza biurka. Są takie ćwiczenia… proste, łatwe i przede wszystkim skuteczne. Mają one na celu rozruszanie gnatów w pracy, gdy siedząc w jednej pozycji stajemy się “zastali” i nieruchliwi a każde wyjście do socjala czy do toalety równa się uruchomieniu mozolnego walca pod górę… nie mówię już o tym, co może się stać gdy poślizgniemy się na schodach, czy potkniemy o zawinięty chodnik… a wystarczy się chwilę poruszać, uruchomić kilka stawów, przygotować organizm do działania i do reakcji w sytuacji “awaryjnej”. Pracując pod biurkiem nad lepszą ruchomością w stawach skokowych, kolanowych a nawet biodrowych usprawniamy się i wykonując takie ćwiczenia regularnie najnormalniej na świecie wzmacniamy pewne grupy mięśniowe i utrzymujemy ruchomość w stawach. Pracując na wyższych partiach, również siedząc i klikając w klawisze kompa możemy skutecznie pracować nad mięśniami brzucha, mięśniami klatki z piersiami (czyt. piersiowymi) czy działać w stawach barkowych… a to prowadzi do poprawy siły, rozciągliwości mięśni karku a wiadomo jaki kark jest spięty pod koniec pracy… Kilka minut dziennie x kilka dni w tygodniu x kilkanaście w miesiącu… wystarczy, żeby temu zapobiec. 

Jest jeszcze jeden ważny  aspekt takiej pracy przy biurku… Ćwiczeniami biurowymi czy biurkowymi, jak zwał tak zwał, przygotowujemy się do tego, co nas czeka po wyjściu z biurka… kiedy trzeba podbiec szybko do autobusu na nierównym, dziurawym chodniku, podnieść ciężkie siatki z zakupami, odśnieżyć samochód czy nagle obejrzeć się w lewe lusterko prowadząc nasz bolid ruchliwą ulicę… 

Globalne, szerokie spojrzenie na ten temat jest warte uwagi… warto to przemyśleć i dogłębnie przeanalizować… 

Każdy rodzaj sportu niesie ze sobą bogaty skarbiec wartości. Ćwiczenie uwagi, kształcenie woli, wytrwałości, odpowiedzialności, znoszenie trudu i niewygód, duch wyrzeczenia i solidarności, wierność obowiązkom – to wszystko należy do cnót sportowca. – Arkadiusz Gołaś

prev
next